W Bangladeszu wielkie strajki: nie chcą szyć ubrań dla Zachodu za półdarmo.

W Bangladeszu wielkie strajki: nie chcą szyć ubrań dla Zachodu za półdarmo.

Blisko tysiąc szwaczek i robotników na przedmieściach Dakki zastało swoje zdjęcia na bramach miejsc pracy z powiadomieniem, że już tu nie pracują. To reakcja właścicieli na strajk powszechny, który kończy się po tygodniu minimalnymi podwyżkami. Europejskie firmy ubraniowe korzystają z tych represji.

Comments are closed.