Dlaczego lewactwo ciągle…

Dlaczego lewactwo ciągle…

Dlaczego lewactwo ciągle broni muzułmanów, mimo iż ich światopogląd jest zupełnie różny od wartości, które to niby lewactwo wyznaje?

Przeglądając wypok, szczególnie w okresach „około zamachowych”, często można natknąć się na super mądrych ludzi zadających pytanie podobne do tego, które postawiłem na początku tego akapitu.

I muszę przyznać, te osoby zawsze imponują mi swoją dociekliwością, merytoryką, czasami umiejętnościami manipulatorskimi, gdyż często stawiają to pytanie jako pytanie retoryczne, by w kolejnych zdaniach wylać wiadro pomyj na znienawidzoną mistyczną lewicę/opozycję w Polsce, jeśli jest politycznie zapatrzonym trolliskiem/na samych muzułmanów.

Zacznijmy wywód od tego, że jest to tzw. „loaded question”, nie wiem jak to dać na polski, może „podchwytliwe pytanie”? Otóż, drogi czytelniku, jeżeli Twoje umiejętności czytania ze zrozumieniem są lepsze od umiejętności czytania dziesięcioletniego dziecka, z pewnością zauważyłeś, iż pytanie to sugeruje pewną odpowiedź, cichaczem przemyca Ci do mózgu pewien fakt, który ma się zagnieździć w Twojej głowie i wywoływać odruchy wymiotne, kiedy tylko usłyszysz słowo „lewak”.
Mianowicie, autor pytania skrzętnie informuje Cię, w trakcie zadawania pytania, iż K A Ż D Y lewak broni terrorystów. A ponieważ jest to pytanie, wielu ludzi nie zastanawia się nad informacjami zawartymi w takim zdaniu. Ponieważ pytania zadaje się po to, by wyciągnąć informacje, nie je przekazać. Koncertowy przykład manipulacji. Jak często słysysz od ludzi „mmm, ale pachnie deszczem na dworze, ciekawe jaka jest pogoda?”. No kurczę, raczej nigdy, ponieważ jest to durne pytanie, które zawiera w sobie odpowiedź, której oczekuje pytający.

Wróćmy teraz do istoty mojego wpisu. Odpowiedzmy sobie na pytanie zadane na początku. Ja, jako wielokrotnie zwyzywany na tym portalu obrzydliwy, zatwardziały lewak, kłamca i manipulator, czarci pomiot i podludź najgorszy, z czystym sercem mogę powiedzieć, że… Zanim odpowiem na to pytanie, muszę rozwinąć mój wpis. I mogę się założyć, że wielu „lewaków”, neurotardów, czy kto tam jeszcze „broni muzułmanów” wg. prawicy w Polsce zgodzi się ze mną w ostatecznej odpowiedzi, która padnie pod koniec tego tekstu.

Problem jest trochę bardziej złożony i jeżeli masz dłuższą chwilkę, to zapraszam do zapoznania się z tą ścianą znaków.

Nie można powstrzymać terroryzmu.
No więc jak widzicie, nim dotrzemy do wyjaśnienia pierwszego pytania, musimy się zastanowić nad realnym problemem, o który tutaj chodzi. Problem jest tego typu, iż nie można w żaden sposób powstrzymać terroryzmu. Nie da się. Dlatego też nazywa się to „terroryzmem”, bo wywołuje strach i niepewność – każdego może to spotkać, niewiadomo kiedy. Oczywiście, nie twierdzę, że mamy robić nic, by zmniejszać i zwalczać terroryzm jak tylko się da. Uznałem, że musze to wyjaśnić, bo na tym portalu są ludzie, którzy przytoczenie definicji choroby zawanej pedofilia uznają za przyznanie się do gwałcenia dziesięciolatek. Jedyne rozwiązania, które mogłyby przybliżyć nas do niemal całkowitego wybicia terroryzmu są co najmniej złe, ale o tym za chwilkę.

Dlatego też kiedy słysze te argumenty „zamykamy granice”, „deportacja wszystkich muzułmanów”, „palimy wszystkie meczety, banujemy religię Islam”, nie mogę patrzeć na rozmówce inaczej niż na zwykłego pieniacza. No więc po kolei:
– ograniczenie imigracji nic nie da – wiele ataków terrorystycznych przeprowadzanych jest przez osoby z drugiego czy trzeciego pokolenia muzułmanów, zresztą nawet jeśli powstrzymamy imigrację, to nadal istnieje problem nielegalnych migracji, i szczerze, to wątpię, by jakaś śmieszna ustawa była w stanie powstrzymać kogoś, kto planuje pojechać do jakiegoś kraju i wysadzić się na środku rynku,
– tak jak mówiłem, drugie czy trzecie pokolenie – o ile nie planujemy wprowadzić ustawy, która uderzy w podstawowe prawa człowieka wielu ciapatych obywateli, to nie da rady wywalić tylu ludzi i rodzin za granicę,
– i trzeci genialny ruch to niszczenie czyjeś kultury. Tu trochę więcej możnaby pisać, ale może skupmy się na tym, że podobne akcje wywołałyby jedynie WIĘCEJ TERRORYZMU niż by go zlikwidowały. Szczególnie, jeżeli wyciągniemy głowę z dupy i uświadomimy sobie, że muzułmanin wcale nie musi iść do meczetu, by się zradykalizować – wystarczy mu internet. A kto w naszych czasach nie ma dostępu do internetu? Problemem nie jest GDZIE znajdują się muzułmanie na świecie, tylko te IDEOLOGIE, które znajduje się w internecie. No kuźwa, terrorysta z Westminster 2017 wcale nie był od urodzenia muzułmaninem – on się nawrócił na islam i zradykalizował będąc w więzieniu, w wieku 40 lat…

I chciałbym tylko dodać, że wcale tak nie jest, że każdy Imam chce zagłady białego człowieka, a by nie być gołosłownym – setka Imamów wypowiada się przeciw atakom terrorystycznym albo 130 Imamów odmawia tradycyjnego, muzułmańskiego pochówku dla terrorystów, i na deser – lista kilku muzułmanów, którzy wypowiadają się przeciw terroryzmowi – prowadzona przez muzułmanina, studenta z Ameryki. Jeżeli kogoś interesuje świetny artykuł o muzułmanach, ich światopoglądzie i poglądzie na terroryzm, to zapraszam do tego linku.

No więc jak pozbyć się terroryzmu na dobre? Rozwiązanie jest bardzo proste – musimy tylko oddać calutką naszą prywatność w ręcę rządu, pozwolić, by czytali wszystkie nasze wiadomości, SMSy, emaile, snapchaty. Trzeba wprowadzić surowe reguły do korzystania z internetu, tak, by nikt niepowołany nie mógł czytać szkodliwych rzeczy w internecie. GENIALNE, CO NIE? Tego właśnie chcecie, drogie prawactwo? Jak tak patrzyłem co się dzieje na Wykopie w sprawie ACTA2, to odnosiłem zgoła inne wrażenie. A to wszystko i tak nie gwarantuje, że terroryzm zniknie – policja nie jest idealna, część ataków może nadal zostać zaplanowana i wykonana. No i drobny sidenote, jeżeli policja miałabybyć odpowiedzialna za powstrzymywanie terroryzmu, to dlaczego wielu prawaków wspiera partię, która bezpośrednio przyczynia się do niszczenia tej instytucji przez liczne zmiany kadrowe na każdym szczeblu?

No ale zróbmy eksperyment myślowy, powiedzmy, że jednak wprowadzamy powyższe mechanizmy w życie. Internecik na dowodzik, dostęp do różnych stron dopiero jak urzędnik wyda stosowne pozwolenie… O chwila, nie musimy nic myśleć, wystarczy, że obejrzymy się w stronę Chin, gdzie kontrola internetu jest bardzo na bardzo wysokim poziomie. Czy w Chinach nie ma ataków terrorystycznych? Oceńce sami.
A co jeśli powstanie nowa odnoga terroryzmu i ludzie zaczną się wysadzać nie dlatego, że chcą 70 dziewic po śmierci, a dlatego, że chcą wolnego dostępu do memów i innych śmisznych obrazków?

Także jak widzicie, nie ma prostego sposobu na powstrzymanie terroryzmu. Wiele z argumentów jak powstrzymać terroryzm po wprowadzeniu w życie tylko by zaostrzyło problem, ale wielu ludzi nie ma chęci/sił/inteligencji/interesu w tym, by sobie to uzmysłowić.

No i teraz jak już wyjaśniłem te różne poboczne kwestie, jako wojujący lewak wracam do głównego pytania – DLACZEGO BRONIĘ ISLAMU?

Nie bronię go. Po prostu jestem realistą, widzę, że problem jest bardzo trudny, wielopoziomowy, skomplikowany – jak węzeł gordyjski. Tylko że ten węzeł terroryzmu nie jest zrobiony z materiału, który można łatwo przeciąć. Jedyną opcją jest rozwiązanie tego węzła.

To, że zdarzy mi się zakopać jakiś kolejny wysryw o muzułmanach, albo wypowiedzieć się w dobrym tonie o tej religii nie sprawia, że automatycznie chcę, by islamista usiadł mi na twarzy.

Mam wystarczająco skromności, że nie twierdzę iż jestem jedynym, oświeconym typkiem na świecie, który zna super proste rozwiązanie, którego durni lewacy w swoim MARKSISTOWSKIM ZAŚLEPIENIU IDEOLOGICZNYM nie widzą.

I teraz kolejna kwestia – tak, terroryzm islamski istnieje. Tak, w internecie jest mnóstwo obrzydliwych nagrań, a to ktoś komuś głowę utnie, a to dziewczynkę zgwałci trzydziestu Jihadystów – to są obrzydliwe rzeczy. Oczywiście, że tak. Tylko problem pojawia się wtedy, gdy ktoś mówi „TO JEST ISLAM. TO CHCESZ WPUŚCIĆ DO EUROPY.”. Wcale nie. Chyba, drogi prawaku, zapomniałeś, że na tym filmie jest ktoś jeszcze – ofiara. Często inny muzułmanin/ka, a zamykając granicę odbierasz ofierze szansę na ucieczkę z tej patologii. Czy chcę powstrzymać te obrzydliwe akty? Oczywiście, że tak. Czy populistyczne rozwiązania, które często i gęsto pojawiają się na Wykopie przybliżą nas do powstrzymania tych aktów? Szczerze, to mam bardzo duże wątpliwości.

No i na deserek, zanim mi ktoś wyskoczy, że terroryzm to tylko domena muzułmanów, oto atak przeprowadzony na MUZUŁMANACH przez EUROPEJCZYKA, który stał się ekstremistą w mniej niż miesiąc.

Powyższe przemyślenia inspirowane filmikiem na Youtube – Moderate Muslims & Terror Attacks. Minimalny angielski wymagany.

#gruparatowaniapoziomu #neuropa #4konserwy #islam #terroryzm #swiat #kultura #przemyslenia

Comments are closed.