Tradycyjna polska Wielkanoc…

Tradycyjna polska Wielkanoc…

Tradycyjna polska Wielkanoc jest dziś obchodzona także wiele tysięcy kilometrów od granic naszego kraju. Parę dni temu odwiedziłem polską szkołę w kazachskim mieście Temirtau, gdzie pani Iwona, polonistka, tłumaczy potomkom zesłańców dlaczego należy mówić „wziąć”, a nie „wziąść”.
Pani Iwona pochodzi z Radomia. Do Temirtau przyjechała pięć lat temu. Trudno jej przywyknąć do surowych warunków życia pośrodku stepu, ale jest tu potrzebna, bo liczba członków polskiej społeczności zbliża się do sześćdziesięciu. Oprócz Temirtau, uczy także w szkole w pobliskiej Karagandzie.
W szkolnej ławce siedzą Janek i Aleksy (Aleksiej), potomkowie zesłańców spod Lwowa. Janek pasjonuje się geografią, a Aleksy – motoryzacją, zwłaszcza elektromobilnością i samochodami elektrycznymi. Właśnie przygotowują się do egzaminów z języka polskiego. Jeśli je zdadzą, to jeszcze w tym roku przyjadą do Polski na studia.
Kiedy spotkacie ich na ulicy polskiego miasta, uśmiechnijcie się i dajcie odczuć, że są tu mile widziani 🙂
[pisałem już kiedyś o Polonii ze wschodu, a dokładniej z ogarniętego wojną Donbasu: link tutaj]
#kazachstan #emigracja #podroze #podrozujzwykopem #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #swiat

Comments are closed.